Kongo

Co decyduje o atrakcyjności krajoznawczej danego punktu? Skąd bierze się ta magia, która oczarowuje ludzi i gwarantuje stolicy rozgłos i famę? Co ją zapewnia - a może ona po prostu jest? Bezsprzecznie na sposób, w jaki turysta postrzega miasto, ma oddziaływanie jego wymiar i ewolucja - to one gwarantują reputację oraz sprawiają, że pragnie się je odwiedzić. Innym, identycznie istotnym elementem, jest zaplecze kulturalne metropolii. Jego blask i zróżnicowanie bezwzględnie przyczyniają się do przyrostu jej renomy. Cóż albowiem po mieście, które, chwaląc się swą nowoczesnością, ma dwa, może trzy kina, jeden teatr i od biedy jeszcze muzeum? Jest jeszcze jeden czynnik, niezależny od wszelkiego planowania lub zarządzania metropolią. Jest nim historia. Kolosalne wydarzenia, bitwy, świadectwa minionych dziejów w postaci oszałamiających zabytków, historii, emitowane z ust do ust - to wszystko dodaje „smaku” miastu, stanowi ową szczyptę magii, której trzeba, ażeby uczynić z niego wielką atrakcję krajoznawczą.

A tak się właśnie złożyło, że kilka dni temu wróciłem z Ełku, czyli największego miasta na Mazurach. Chociaż Ełk nie ma zbyt wielu zabytków, to jednakże jest urokliwą miejscowością, która ciągle poszerza własne walory turystyczne. Tak naprawdę jedyną wadą Ełku oraz okolic jest brak swobodnego dostępu do wielkich mazurskich jezior. Choć całkiem prawdopodobne, iż to ulegnie zmianie. Naturalnie w nawet centrum miasta znajduje się jezioro, więc nie jest powiedziane, iż amatorzy kąpieli oraz plażowania będą podczas pobytu w Ełku narzekali na nudę. Szczególnie godna zainteresowania jest ełcka promenada, a więc miejsce, które jest pięknie położone, a do tego bogate w rozrywki oraz knajpy. Warto w takim razie odwiedzić wschodnią część Mazur! Co decyduje o atrakcyjności krajoznawczej danego punktu? Skąd bierze się ta magia, która oczarowuje ludzi i gwarantuje stolicy rozgłos i famę? Co ją zapewnia - a może ona po prostu jest? Bezsprzecznie na sposób, w jaki turysta postrzega miasto, ma oddziaływanie jego wymiar i ewolucja - to one gwarantują reputację oraz sprawiają, że pragnie się je odwiedzić. Innym, identycznie istotnym elementem, jest zaplecze kulturalne metropolii. Jego blask i zróżnicowanie bezwzględnie przyczyniają się do przyrostu jej renomy. Cóż albowiem po mieście, które, chwaląc się swą nowoczesnością, ma dwa, może trzy kina, jeden teatr i od biedy jeszcze muzeum? Jest jeszcze jeden czynnik, niezależny od wszelkiego planowania lub zarządzania metropolią. Jest nim historia. Kolosalne wydarzenia, bitwy, świadectwa minionych dziejów w postaci oszałamiających zabytków, historii, emitowane z ust do ust - to wszystko dodaje „smaku” miastu, stanowi ową szczyptę magii, której trzeba, ażeby uczynić z niego wielką atrakcję krajoznawczą.

A tak się właśnie złożyło, że kilka dni temu wróciłem z Ełku, czyli największego miasta na Mazurach. Chociaż Ełk nie ma zbyt wielu zabytków, to jednakże jest urokliwą miejscowością, która ciągle poszerza własne walory turystyczne. Tak naprawdę jedyną wadą Ełku oraz okolic jest brak swobodnego dostępu do wielkich mazurskich jezior. Choć całkiem prawdopodobne, iż to ulegnie zmianie. Naturalnie w nawet centrum miasta znajduje się jezioro, więc nie jest powiedziane, iż amatorzy kąpieli oraz plażowania będą podczas pobytu w Ełku narzekali na nudę. Szczególnie godna zainteresowania jest ełcka promenada, a więc miejsce, które jest pięknie położone, a do tego bogate w rozrywki oraz knajpy. Warto w takim razie odwiedzić wschodnią część Mazur!blog internetowy